Oficjalne zawody obedience Sopot 04/08/2018

 

04/08/2018 W Sopocie po raz pierwszy wzięłyśmy udział w oficjalnych zawodach obedience. Co prawa nasz pierwszy start nie dał nam awansu do klasy pierwszej ale naprawdę mogę być dumna z mojej Charity! 🙂

Po niemalże całonocnej podróży do Sopotu, udziału w wystawie przed zawodami i starcie prawie w samo południe przy przeszło 30 stopniowym upale Charity spisała się na medal. Wątpiłam, że wyjdzie nam cokolwiek z tego startu ale byłam w błędzie – minusowe punkty leciały głównie za moje błędy a nie Charity 😀 Nie wyzerowałyśmy żadnego z ćwiczeń! To było moją główną obawą. Najbardziej punkty poleciały nam przy przywołaniu – ale nie dlatego, że Charity nie wróciła do mnie tak jak powinna – dlatego , że pomyliłam pozycję i zostawiłam mojego psa w siadzie , a nie w warowaniu do przywołania … Reszta poszła wspaniale i gdyby nie ten błąd z 5,5 może zrobiłoby się coś koło 9 😛 Kolejna moja wina przy utracie punktów to skok przez przeszkodę – coś , co Charity robi automatycznie i nie potrzebuje niczego oprócz komendy słowne “hop” na zawodach zepsułam przez zbyt mocne podpowiadanie psu co ma robić (oczywiście było ono zbędne 😛 ) . To chyba był odruch bezwarunkowy z mojej strony – naprowadzenie ręką na przeszkodę . No ale żeby nie było tak kolorowo to Charity też ma soje co nie co za uszami 😉

Przy aporcie – ćwiczenie które ona kocha całym swoim merle serduszkiem – Charity postanowiła się trochę pobawić … Gdy zobaczyła koziołek w rękach asystenta jej oczka zapłonęły , piękne przejście do pozycji zasadniczej , wyrzucenie koziołka, Charity ani nie drgnęła , komenda – Charity nadal siedzi w gotowości ale nie rusza po koziołek , powtórzenie komendy i Charity jak burza leci do koziołka, łapie w pysk , kładzie się w nieopisanej euforii na ziemi i pokazuje wszystkim dookoła co ma w pysku 😀 Następnie wstaje z ziemi i w niemalże wystawowym kłusie przynosi “zdobycz” pięknie równając do nogi – za to wykonanie sędzia przyznał nam 6,5 punktu za co jesteśmy wdzięczni bo gdzieś w myślach widziałam już “0” na karcie oceny 😛 Najlepiej (oprócz socjalizacji 😉 ) poszło nam chodzenie przy nodze bez smyczy , oraz zostawanie <3

Podsumowując nasz pierwszy oficjalny start – to była naprawdę świetna zabawa 🙂 Jeszcze raz podkreślę, że jestem niesamowicie szczęśliwa, że Charity w każdym z ćwiczeń zdobyła punkty , wiedziała co robić a uwagi sędziego tyczyły się głównie mnie jako przewodnika- czyli zbyt duże naprowadzanie i podpowiedzi dla psa bez których , jak Pani sędzina stwierdziła , pies i tak wiedział co ma robić , oraz błąd w przywołaniu który kosztował nas sporo punktów…

Ostatecznie egzamin został zaliczony na 69 punktów i ocenę Dobrą ( od 70 punktów jest przyznawana ocena bardzo dobra więc zabrakło nam tylko 1 punktu… :P) , dostałam wiele cennych uwag, które od zaraz zostaną wprowadzone w życie i mamy nadzieję , że do następnych zawodów moje błędy zostaną poprawione 🙂 Oby każde nasze koleje zawody przebiegały w tak miłej atmosferze i z tak fajnymi ludźmi ! Dziękujemy.

 

Sędzia kynologiczny prób pracy: Katarzyna Drobik-Michalska

Asystent: Agnieszka Leszczyńska

Zdjęcia: Diana Olszewska

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *